zdrowie

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

17 listopada 2012

Jaskinia solna

Wpadła mi niespodziewanie do głowy myśl, że mogłaby pomóc..
13 września 2011

Bilans dwulatka.

Nareszcie zaliczony. Julka przebadana, najpierw waga i wzrost: ma 13 kg – i jest poniżej 75 centyla, mierzy 90 cm – powyżej 90 centyla. Na swój […]
9 września 2011

09. 09. 2011

Wolny weekend przede mną..muszę tylko zaliczyć nocny dyżur i do wtorku – kolejnego nocnego dyżuru – mam wolne :) A potem kolejnych 7 dni mi się […]
1 października 2010

Choróbsko :/

Poprzednie dwie notki bez optymizmu, ta też lepsza nie będzie. Dopadło Julkę choróbsko jakieś. Niby zwykłe przeziębienie, wydzielinka  bezbarwna, więc fajnie, bo nic bakteryjnego ani wirusowego..tempka […]