wycieczka

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

9 czerwca 2014

Weekend

bajka, jeśli chodzi o pogodę.
17 listopada 2012

Jaskinia solna

Wpadła mi niespodziewanie do głowy myśl, że mogłaby pomóc..
2 maja 2012

Dream Park czyli pokonujemy kolejne stopnie wtajemniczenia ;)

Obudziło nas słońce, więc szybka i spontaniczna decyzja – Dream Park Ochaby
1 maja 2012

Majowo-grillowo..

Maj, uwielbiam ten miesiąc. Jakiś taki optymistyczny mi się wydaje, kwitnący i pachnący.