rodzina

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

11 listopada 2012

Niedziela.

urodziny Magdy.
3 września 2011

Ochaby.

Znów pogoda bardziej letnia niż jesienna ;) Więc niewiele myśląc zapakowaliśmy się z rana i pojechaliśmy do Dream Parku. Co prawda prehistoryczne oceanarium zamknięte, ale Julka […]
7 czerwca 2010

Zoo – landia ;)

I minął weekend..a był przepiękny, słoneczny, ciepły. Wykorzystaliśmy niedzielę na odwiedzenie chorzowskiego Zoo. Na ten sam pomysł wpadło pół Śląska z dziećmi :P Ale nieważne, było […]
30 maja 2010

Kilka wyrwanych, niedzielnych godzin przed deszczem.. ;)

Dziś nam się udało. Początkowo planowaliśmy wypad na spacer do WPKiW popołudniu, na szczęście coś mnie tknęło i pojechaliśmy przed obiadem. Plus – mniej ludzi ( […]