prawo jazdy

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

31 marca 2011

Prawo jazdy w okresie wypowiedzenia ;)

Ehh…nie mam prawa jazdy :/ Zrobiłam tak głupi błąd, że aż wstyd się przyznać..jechało mi się super, egzaminator też spoko, nawet sobie podgazowałam na łuku i […]
30 marca 2011

Jak ja nie cierpię tytułów..więc: 30 marzec 2011…

Nie mam weny, dopadł mnie brak nastroju na pisanie.. Śpiąca jestem cały czas, chyba mam przesilenie wiosenne..jak się zreanimuję, to popiszę :) Dżuliś w humorku, zdrowa i […]
2 marca 2011

Polskie absurdy II – prawo jazdy.

Cały kurs wspominam nieźle. Fajnie się jeździło, polubiłam to uczucie, za kierownicą byłam wyluzowana, choć przed samymi jazdami się stresowałam. Egzamin to całkiem inna bajka. Nie […]
16 listopada 2010

..

I żeby się dodatkowo dobić jazdy dziś poszły mi koszmarnie, przynajmniej w moim mniemaniu, moze dlatego, że tylko godzinę, a może przez moje negatywne nastawienie […]