plan dnia

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

12 listopada 2012

Plan

jest prosty jak konstrukcja cepa.
27 października 2012

No to

mamy na koncie kilka kulu-kul z brzuszka na plecki :))
26 listopada 2010

Pozytywnie :)

24 listopad – wielki dzień – dzień urodzin Mężo/Tatusia. Wielki bo to okrągłe urodziny :) Był więc torcik, dmuchanie świeczek i miły czas spędzony we trójkę. […]
7 sierpnia 2010

O dietach dużych i małych :)

Dzień 6 diety – na wadze na zachętę -1,6 kg :) Czuję się nieźle, pierwsze dwa dni to była katorga..ale teraz się powoli przyzwyczajam i nawet […]