nocnikowanie

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

24 kwietnia 2012

24 kwiecień..JUŻ (?!)

Trochę się nowinek nagromadziło, mimo, że spisuję (się) na bieżąco..
15 marca 2012

O „siku” i „chcę kupkę” słów kilka..

Co słychać w postępach pampersowych.
15 sierpnia 2011

Ciuch-ciuch-cia :)

Ładnie, więc do Parku. Trochę na rowerku – ale tylko trochę ;) I zlokalizowaliśmy sapiącą, otwartą kolejkę wąskotorową, którą jeździliśmy – każde ze swoimi – Rodzicami […]
9 kwietnia 2011

O pampkach cd..i szkoleniu, czyli zbliża się Maj :))

Wczorajsza Juliśka kompletnie nas zaskoczyła. Odwoziliśmy ją do moich Rodziców, bo dziś czekał mnie dyżur..nagle w drodze zaczęła wydawać dziwne odgłosy..pytamy ją z głupa, czy chce […]