Julka

Zaczynam maraton…a jeszcze przeszczepów robią sporo, w tej chwili mamy na stanie cztery świeżutkie serducha, trzech facetów, jedna kobietka, więc i pracy trochę jest. Teść wziął mi Julkę na spacer, więc doregenerowałam się – czasem dwie godziny snu we własnym łóżku czynią cuda ;) Lubię pracować w systemie zmianowym, dzięki nockom mam więcej wolnych dni, ale nie ukrywam, ze taki system męczy. Nie jest fizjologią spanie w dzień i nadrabianie w ten sposób niedostatków nocnych..

Czekam na jakiś dłuższy urlop..Marek ma więcej pracy, ja też od dyżuru do dyżuru, potrzebny jest nam oddech..taki choćby tygodniowy, bez różnych spraw na głowie. Pewnie dopiero na jesień coś skombinuję, a póki co..nie mam do czego odliczać..

No, chyba, że do Julkowych urodzinek – jeszcze 13 dni :D

8 września 2011

Jesień..

Jesień..lubię. Mimo, że dni krótsze..Uspokaja mnie nawet brzdęk deszczu dzwoniącego o parapet, filiżanka parującej, gorącej herbaty z cytryną, która rozgrzewa. Poza tym taka typowa, złota polska […]
23 sierpnia 2011

Palmiarnia.

Korzystając z obecności Marka w domu, wybraliśmy się na spacer do Palmiarni w Gliwicach. Znajduje się w środku parku Chopina, punkt strategiczny dla dziecka to fontanna, […]
19 sierpnia 2011

19 – 08 – 2011.

Piekna pogoda..przez trzy dni. Wieczorem znów leje..nie rozpieszcza nas lato w tym roku. Korzystamy jak możemy, żeby pełna energii Jula się wybiegała..chadzamy na place zabaw, gdzie […]
11 sierpnia 2011

Julisia kończy dwa latka :)

Córeczko :)