Katowice

Lato w mieście
5 sierpnia 2016
Zeszłam
19 sierpnia 2016

Katowice

żyją. Pamiętam jeszcze prlowskie oblicze tego miasta, stary dworzec, zaniedbane kamienice, odstręczający rynek. Teraz nareszcie się odradza. Kiedy tylko możemy, jeździmy z dzieciakami na lody na rynek pełen fontann, kiedy tylko możemy, jeździmy sami wieczorami, by pospacerować uliczkami i skusić się na lody rzemieślnicze, do których kolejka zawija się aż na ulicę. Zawsze kierujemy się na Mariacką, bo to taka pełna życia ulica pełna knajpek, piwiarni z rewelacyjnymi zapiekankami, Zdrową Krową..a ostatnio odkryliśmy tam małą, włoską, klimatyczną pizzerię z ziołowym ogródkiem, z którego co i rusz kelnerki i kelnerzy podchodzą i zrywają listki świeżej mięty do szklanek, które potem napełniają wodą lub lemoniadą. Obrusy z papieru, wymieniane po każdym gościu, puszka po pomidorach ze sztućcami..i rewelacyjna, cieniuśka pizza prosto z pieca opalanego drewnem.

WP_20160807_001 WP_20160807_003

Ostatnio skierowaliśmy swe kroki w stronę spodka, tam nie byłam naprawdę dawno. Zaskoczyło mnie, jak tam teraz pięknie..wejście zieloną doliną na taras widokowy, skąd można obserwować panoramę Katowic, pełno ławeczek, schludnie, czysto.. Serce mi się radowało, bo może to nie Wrocław, Kraków czy Gdańsk, miasta, których klimatu nie trzeba reklamować.. ale ta śląska stolica zaczęła pracować na swój własny i staje się miejscem, gdzie po prostu miło i różnorodnie można spędzić czas.. Nareszcie serce śląska zaczęło bić..

WP_20160807_031 WP_20160807_039 WP_20160807_067

WP_20160807_019

Zrzucam fałdki :)

WP_20160809_002

Lubię dobrze się czuć w swoim ciele. Lubie pracować na to, by czuć się w nim jeszcze lepiej, silniej i zdrowiej..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.